KLUB BIEGACZA GRUPA MALBORK - PRZEMEK IGNASZEWSKI KLUB BIEGACZA GRUPA MALBORK http://grupamalbork.pl/blog-grupy-malbork/przemek-ignaszewski 2016-06-06T07:12:02+00:00 [email protected] [email protected] Joomla! - Open Source Content Management URLOP czyli 10 MARATONÓW W WITUNI 2015-03-26T18:00:59+00:00 2015-03-26T18:00:59+00:00 http://grupamalbork.pl/blog-grupy-malbork/przemek-ignaszewski/202-urlop-czyli-10-maratonow-w-wituni Przemysław Ignaszewski [email protected] <p><img style="float: right; margin: 1px 10px 1px 10px;" src="http://grupamalbork.pl/images/galeria_art_F/10_maratonow/1.png" alt="" width="200" height="199" />Jak to jest przebiec jeden maraton? Ile przygotowań? Ile dni treningowych by sprostać wyzwaniu 42 kilometrów. Królewski dystans nie wybacza tym, którzy go lekceważą, nie wybacza tym, którzy myślą, by go oszukać.... Ktoś kiedyś powiedział, że maraton to 30 kilometrowa rozgrzewka i 12 kilometrowy bieg, na którym cała prawda o zawodniku wyjdzie po przekroczeniu magicznej granicy 30 kilometra... Maraton to walka z kryzysem lub jak kto woli ze ścianą, to walka z własną świadomością, walka z organizmem, który ciągle mówi stop, stop... Stop !!!, już dalej nie zrobię ani jednego kroku. Każdy z nas wie, że maraton to nie przelewki, to nie przysłowiowa "herbatka u cioci".... Każdy nas to wie..... A czy ktoś pomyślał by przebiec 10 maratonów dzień po dniu? 10 Razy 42 kilometry...Codziennie?.... No właśnie.... Okazuje się, że są tacy, co podejmują takie wyzwania... A i są tacy, którzy za cel postawili sobie przebiec codziennie maraton.... I tak przez cały rok.... Ten reportaż jest właśnie o nich..Długodystansowcach.... Zapraszam do relacji Przemka Ignaszewskiego z jego wyprawy do Wituni. ..."Franek"</p> <p><img style="float: right; margin: 1px 10px 1px 10px;" src="images/galeria_art_F/10_maratonow/1.png" alt="" width="200" height="199" />Jak to jest przebiec jeden maraton? Ile przygotowań? Ile dni treningowych by sprostać wyzwaniu 42 kilometrów. Królewski dystans nie wybacza tym, którzy go lekceważą, nie wybacza tym, którzy myślą, by go oszukać.... Ktoś kiedyś powiedział, że maraton to 30 kilometrowa rozgrzewka i 12 kilometrowy bieg, na którym cała prawda o zawodniku wyjdzie po przekroczeniu magicznej granicy 30 kilometra... Maraton to walka z kryzysem lub jak kto woli ze ścianą, to walka z własną świadomością, walka z organizmem, który ciągle mówi stop, stop... Stop !!!, już dalej nie zrobię ani jednego kroku. Każdy z nas wie, że maraton to nie przelewki, to nie przysłowiowa "herbatka u cioci".... Każdy nas to wie..... A czy ktoś pomyślał by przebiec 10 maratonów dzień po dniu? 10 Razy 42 kilometry...Codziennie?.... No właśnie.... Okazuje się, że są tacy, co podejmują takie wyzwania... A i są tacy, którzy za cel postawili sobie przebiec codziennie maraton.... I tak przez cały rok.... Ten reportaż jest właśnie o nich..Długodystansowcach.... Zapraszam do relacji Przemka Ignaszewskiego z jego wyprawy do Wituni. ..."Franek"</p> MERCURY MARATON 2015-01-27T17:14:30+00:00 2015-01-27T17:14:30+00:00 http://grupamalbork.pl/blog-grupy-malbork/przemek-ignaszewski/170-mercury-marathon Przemysław Ignaszewski [email protected] <p><img style="float: left; margin: 1px 10px;" src="http://grupamalbork.pl/images/ikony_art_F/mercury_mtn.png" alt="" border="0" /></p> <p>Wielu z nas miało już okazję "posmakować maratonu". Wielu z nas zmagało się z królewskim dystansem w mieście i w terenie. Każdy z nas wie że, odległość od startu do mety mająca ponad 42 kilometry robi niesamowite wrażenie szczególnie jeśli widzimy ją rozrysowaną na mapie.... niekończąca się linia, ciągle do przodu, w nieznane .... Tam gdzie trafił Przemek wszystko było inne... oglądaliście "Dzień Świstaka"? Chcecie się poczuć jak chomik na karuzeli? .... zapraszam do przeczytania artykułu ... :)</p> <p><img style="float: left; margin: 1px 10px;" src="images/ikony_art_F/mercury_mtn.png" alt="" border="0" /></p> <p>Wielu z nas miało już okazję "posmakować maratonu". Wielu z nas zmagało się z królewskim dystansem w mieście i w terenie. Każdy z nas wie że, odległość od startu do mety mająca ponad 42 kilometry robi niesamowite wrażenie szczególnie jeśli widzimy ją rozrysowaną na mapie.... niekończąca się linia, ciągle do przodu, w nieznane .... Tam gdzie trafił Przemek wszystko było inne... oglądaliście "Dzień Świstaka"? Chcecie się poczuć jak chomik na karuzeli? .... zapraszam do przeczytania artykułu ... :)</p> XXX SUPER MARATON KALISIA 2014-10-29T18:57:07+00:00 2014-10-29T18:57:07+00:00 http://grupamalbork.pl/blog-grupy-malbork/przemek-ignaszewski/147-super-maraton-kalisia-2014 Przemysław Ignaszewski [email protected] <div style="text-align: justify;"> <p style="margin: 0px; text-align: center;"> </p> <p>W piątkowe przedpołudnie wesoły pojazd pod kierownictwem KZK, wyrusza w kierunku Kalisza, gdzie wraz z Marcinem F. mam wziąć udział w ostatnich zawodach tego sezonu. Wybór padł na Supermaraton Kalisia, który nie ukrywam był niegdyś moim nieosiągalnym marzeniem startowym. Na miejscu spotkaliśmy się z Agatą i Tomaszem, który towarzyszył swojej małżonce w stukilometrowym debiucie i od tego momentu zaczęła się nasza przygoda :)</p> <p style="text-align: center;"> <img src="http://grupamalbork.pl/images/artykulymarka/art2014/kalisia14/kalisia1.jpg" alt="" width="525" height="350" border="0" /><span style="font-size: small;"><strong><span style="font-family: book antiqua,palatino; color: #0000ff;">    </span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><span style="font-size: small;"><strong><span style="font-family: book antiqua,palatino; color: #0000ff;">Foto. Tomasz Smolak</span></strong></span></p> <div style="text-align: justify;"> <p style="margin: 0px; text-align: center;"> </p> <p>W piątkowe przedpołudnie wesoły pojazd pod kierownictwem KZK, wyrusza w kierunku Kalisza, gdzie wraz z Marcinem F. mam wziąć udział w ostatnich zawodach tego sezonu. Wybór padł na Supermaraton Kalisia, który nie ukrywam był niegdyś moim nieosiągalnym marzeniem startowym. Na miejscu spotkaliśmy się z Agatą i Tomaszem, który towarzyszył swojej małżonce w stukilometrowym debiucie i od tego momentu zaczęła się nasza przygoda :)</p> <p style="text-align: center;"> <img src="images/artykulymarka/art2014/kalisia14/kalisia1.jpg" alt="" width="525" height="350" border="0" /><span style="font-size: small;"><strong><span style="font-family: book antiqua,palatino; color: #0000ff;">    </span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><span style="font-size: small;"><strong><span style="font-family: book antiqua,palatino; color: #0000ff;">Foto. Tomasz Smolak</span></strong></span></p> VII MISTRZOSTWA POLSKI W BIEGU 24 GODZINNYM 2014-10-03T15:56:53+00:00 2014-10-03T15:56:53+00:00 http://grupamalbork.pl/blog-grupy-malbork/przemek-ignaszewski/141-24-godziny Przemysław Ignaszewski [email protected] <p style="text-align: center;"><span style="font-family: book antiqua,palatino; font-size: x-large; color: #0000ff;"><strong><img style="margin: 1px;" src="http://grupamalbork.pl/images/artykulymarka/art2014/przemek24/241.jpg" alt="" width="476" height="350" border="0" /></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><span style="font-family: book antiqua,palatino; color: #0000ff;"><strong> Foto. Tomasz Kuliński i Przemysław Ignaszewski</strong></span></p> <p style="text-align: justify;">Emocje jeszcze nie opadły,ale kilkanaście godzin snu pozwala na to bym mógł skleić kilka słów i w kilku zdaniach opisać 24 godziny do których przygotowywałem się przez kilka ostatnich miesięcy. Nie wiem, czy moje starty na Śląsku, zawsze będą ubarwione opadami, ale i tym razem dojazd na miejsce zawodów odbył w się strugach deszczu. Start odbywał się w Dolinie Trzech Stawów po pętli 2458 m, gdzie też było położone biuro zawodów i całe zaplecze socjalne. Ludzie, którzy zaczęli się zbierać w okolicy, dobrze wiedzieli w jakim celu tu przyjechali, jedni przechadzali się w skupieniu inni tryskali świetnymi humorami. </p> <p style="text-align: center;"><span style="font-family: book antiqua,palatino; font-size: x-large; color: #0000ff;"><strong><img style="margin: 1px;" src="images/artykulymarka/art2014/przemek24/241.jpg" alt="" width="476" height="350" border="0" /></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><span style="font-family: book antiqua,palatino; color: #0000ff;"><strong> Foto. Tomasz Kuliński i Przemysław Ignaszewski</strong></span></p> <p style="text-align: justify;">Emocje jeszcze nie opadły,ale kilkanaście godzin snu pozwala na to bym mógł skleić kilka słów i w kilku zdaniach opisać 24 godziny do których przygotowywałem się przez kilka ostatnich miesięcy. Nie wiem, czy moje starty na Śląsku, zawsze będą ubarwione opadami, ale i tym razem dojazd na miejsce zawodów odbył w się strugach deszczu. Start odbywał się w Dolinie Trzech Stawów po pętli 2458 m, gdzie też było położone biuro zawodów i całe zaplecze socjalne. Ludzie, którzy zaczęli się zbierać w okolicy, dobrze wiedzieli w jakim celu tu przyjechali, jedni przechadzali się w skupieniu inni tryskali świetnymi humorami. </p> 51 BIEG REPUBLIKI OSTROWSKIEJ 2013-11-05T21:23:45+00:00 2013-11-05T21:23:45+00:00 http://grupamalbork.pl/blog-grupy-malbork/przemek-ignaszewski/116-bieg-republiki-ostrowskiej Przemysław Ignaszewski [email protected] <p style="text-align: center;"><span style="color: #ff0000;"><strong><span style="font-size: medium; font-family: book antiqua,palatino;">Chytry plan - czyli kilka słów o pierwszym kroku</span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><span style="color: #0000ff;"><strong><span style="font-family: book antiqua,palatino; font-size: medium;"><img src="http://grupamalbork.pl/images/artykulymarka/art2013/ostro13/ostr1.jpg" alt="" width="250" height="343" border="0" /></span></strong></span></p> <p style="text-align: justify;">Pomysł wciągnięcia Izy w świat biegania narodził się dużo wcześniej niż decyzja o wzięciu udziału w 51 Biegu Republiki Ostrowskiej, ale może od początku…</p> <p style="text-align: justify;">Miesiąc temu wesoły autokar GM i przyjaciół udał się do Berlina celem uczestnictwa w 40 jubileuszowym maratonie. Pośród biegaczy znalazła się również w/w Izabella, która z bieganiem raczej niewiele miała do czynienia , poza kilkoma wymuszonymi treningami. Celem tej wycieczki było zarażenie Izabelli bieganiem, poprzez czynne uczestniczenie w tak wielkiej imprezie biegowej jakim niewątpliwe był maraton berliński. Czy się udało? Nie mnie to oceniać, ale myślę że jesteśmy na dobrej drodze. Uknuty przeze mnie plan przerósł mnie samego. Podczas tego wyjazdu pojawiły się już wstępne „achy” i „ochy” dotyczące klimatu i atmosfery którą wprowadzają biegacze. Uczucia te były przeplatane rozgoryczeniem i żalem, że nigdy nie będzie mogła biegać z powodu swojej choroby…nagle olśnienie, światełko w tunelu pojawia się Pan maratończyk( mało tego ultra maratończyk), który również cierpi na ta samą chorobę . Kilka godzin rozmów o sposobie żywienia, treningu o życiu.. pozwoliło uwierzyć że można i trzeba biegać. Dziękuję Wojtek.</p> <p style="text-align: center;"><span style="color: #ff0000;"><strong><span style="font-size: medium; font-family: book antiqua,palatino;">Chytry plan - czyli kilka słów o pierwszym kroku</span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><span style="color: #0000ff;"><strong><span style="font-family: book antiqua,palatino; font-size: medium;"><img src="images/artykulymarka/art2013/ostro13/ostr1.jpg" alt="" width="250" height="343" border="0" /></span></strong></span></p> <p style="text-align: justify;">Pomysł wciągnięcia Izy w świat biegania narodził się dużo wcześniej niż decyzja o wzięciu udziału w 51 Biegu Republiki Ostrowskiej, ale może od początku…</p> <p style="text-align: justify;">Miesiąc temu wesoły autokar GM i przyjaciół udał się do Berlina celem uczestnictwa w 40 jubileuszowym maratonie. Pośród biegaczy znalazła się również w/w Izabella, która z bieganiem raczej niewiele miała do czynienia , poza kilkoma wymuszonymi treningami. Celem tej wycieczki było zarażenie Izabelli bieganiem, poprzez czynne uczestniczenie w tak wielkiej imprezie biegowej jakim niewątpliwe był maraton berliński. Czy się udało? Nie mnie to oceniać, ale myślę że jesteśmy na dobrej drodze. Uknuty przeze mnie plan przerósł mnie samego. Podczas tego wyjazdu pojawiły się już wstępne „achy” i „ochy” dotyczące klimatu i atmosfery którą wprowadzają biegacze. Uczucia te były przeplatane rozgoryczeniem i żalem, że nigdy nie będzie mogła biegać z powodu swojej choroby…nagle olśnienie, światełko w tunelu pojawia się Pan maratończyk( mało tego ultra maratończyk), który również cierpi na ta samą chorobę . Kilka godzin rozmów o sposobie żywienia, treningu o życiu.. pozwoliło uwierzyć że można i trzeba biegać. Dziękuję Wojtek.</p> RUDA ŚLĄSKA - BIEG 12 GODZINNY 2013-05-04T07:12:14+00:00 2013-05-04T07:12:14+00:00 http://grupamalbork.pl/blog-grupy-malbork/przemek-ignaszewski/100-ruda-slaska-bieg-12-godzinny Przemysław Ignaszewski [email protected] <p style="text-align: center;"><span style="color: #ff0000;"><strong><span style="font-size: 12pt; font-family: book antiqua,palatino;">Ultradebiut czyli 12 godzinny bieg marzeń</span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><img style="margin: 1px;" src="http://grupamalbork.pl/images/artykulymarka/art2013/ultra13/ult1.jpg" alt="" width="484" height="320" border="0" /><span style="color: #0000ff;"><strong><span style="font-size: 10pt; font-family: book antiqua,palatino;">   </span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><span style="color: #0000ff;"><strong><span style="font-size: 10pt; font-family: book antiqua,palatino;">Foto. Wioletta Zych, Bogusław Strempel, Biegamynaslasku.pl</span></strong></span></p> <p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt;">Wśród słów " za wcześnie", " na pewno tego chcesz?", " nie dasz rady" krążyło moje marzenie o ukończeniu ultramaratonu na dystansie min. 100km. Po przebiegnięciu 5 maratonów wiedziałem,że mój organizm i głowa domagają się czegoś więcej. Czegoś co sprawi,że poczuję powiew spełnienia.Wybór padł na XV Rudzki Ultramaraton 12 h w Rudzie Śląskiej. Korzystając z rad naszej klubowej Koleżanki, doświadczonej na dystansach dłuższych niż 42,195 km postanowiłem się przygotować jak najlepiej do swego debiutu. Nie raz po odbytym treningu przyjmowałem ostre słowa od Wioli,które dotyczyły mojego tempa. Teraz już wiem, że reprymenda była kierowana troską o mój start.</span></p> <p style="text-align: justify;"> </p> <p style="text-align: center;"><span style="color: #ff0000;"><strong><span style="font-size: 12pt; font-family: book antiqua,palatino;">Ultradebiut czyli 12 godzinny bieg marzeń</span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><img style="margin: 1px;" src="images/artykulymarka/art2013/ultra13/ult1.jpg" alt="" width="484" height="320" border="0" /><span style="color: #0000ff;"><strong><span style="font-size: 10pt; font-family: book antiqua,palatino;">   </span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><span style="color: #0000ff;"><strong><span style="font-size: 10pt; font-family: book antiqua,palatino;">Foto. Wioletta Zych, Bogusław Strempel, Biegamynaslasku.pl</span></strong></span></p> <p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt;">Wśród słów " za wcześnie", " na pewno tego chcesz?", " nie dasz rady" krążyło moje marzenie o ukończeniu ultramaratonu na dystansie min. 100km. Po przebiegnięciu 5 maratonów wiedziałem,że mój organizm i głowa domagają się czegoś więcej. Czegoś co sprawi,że poczuję powiew spełnienia.Wybór padł na XV Rudzki Ultramaraton 12 h w Rudzie Śląskiej. Korzystając z rad naszej klubowej Koleżanki, doświadczonej na dystansach dłuższych niż 42,195 km postanowiłem się przygotować jak najlepiej do swego debiutu. Nie raz po odbytym treningu przyjmowałem ostre słowa od Wioli,które dotyczyły mojego tempa. Teraz już wiem, że reprymenda była kierowana troską o mój start.</span></p> <p style="text-align: justify;"> </p> DWUMARATON BYDGOSKI 2013-03-30T08:08:29+00:00 2013-03-30T08:08:29+00:00 http://grupamalbork.pl/blog-grupy-malbork/przemek-ignaszewski/92-dwumaraton-2013 Przemysław Ignaszewski [email protected] <p style="text-align: center;"><span style="color: #ff0000;"><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: book antiqua,palatino;">Ultraska i Nowicjusz</span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><img style="margin: 1px;" src="http://grupamalbork.pl/images/artykulymarka/art2013/dwumaratonwp/dwu113.jpg" alt="" width="466" height="350" border="0" /></p> <p style="text-align: center;"><span style="color: #0000ff;"><strong><span style="font-size: 18pt; font-family: book antiqua,palatino;"><span style="font-size: 12pt;">Foto. Bernadeta Lipińska</span></span></strong></span></p> <p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt;">W sobotę i niedzielę 16 i 17 marca 2013r, w Bydgoszczy odbył się 77 i 78 Dwumaraton Bydgoski. W imprezie udział wzięła nasza ultramaratonka Wioletta Jedynak oraz przygotowujący się do startu w ultramaratonie Przemysław Ignaszewski. Przemek będący również naszym stałym korespondentem z wyjazdów klubu przygotował reportaż - Zapraszamy.</span></p> <p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt;">15.03.2013 r. pełen obaw udałem się do Bydgoszczy, by zmierzyć się z dwumaratonem. Nie martwiłem się o przygotowanie, gdyż raczej nie próżnowałem na treningach. Gdyby rok temu ktoś mi powiedział, że przebiegnę maraton, pukając się wymownie w czoło dałbym mu do zrozumienia co o tym myślę. Jeśli bym usłyszał, że pobiegnę dwa maratony dzień po dniu, powiedziałbym, że to niemożliwe… a jednak, stało się… można przebiec dwa maratony, bez konfliktu z własnym ciałem.</span></p> <p style="text-align: justify;"> </p> <p style="text-align: center;"><span style="color: #ff0000;"><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: book antiqua,palatino;">Ultraska i Nowicjusz</span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><img style="margin: 1px;" src="images/artykulymarka/art2013/dwumaratonwp/dwu113.jpg" alt="" width="466" height="350" border="0" /></p> <p style="text-align: center;"><span style="color: #0000ff;"><strong><span style="font-size: 18pt; font-family: book antiqua,palatino;"><span style="font-size: 12pt;">Foto. Bernadeta Lipińska</span></span></strong></span></p> <p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt;">W sobotę i niedzielę 16 i 17 marca 2013r, w Bydgoszczy odbył się 77 i 78 Dwumaraton Bydgoski. W imprezie udział wzięła nasza ultramaratonka Wioletta Jedynak oraz przygotowujący się do startu w ultramaratonie Przemysław Ignaszewski. Przemek będący również naszym stałym korespondentem z wyjazdów klubu przygotował reportaż - Zapraszamy.</span></p> <p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt;">15.03.2013 r. pełen obaw udałem się do Bydgoszczy, by zmierzyć się z dwumaratonem. Nie martwiłem się o przygotowanie, gdyż raczej nie próżnowałem na treningach. Gdyby rok temu ktoś mi powiedział, że przebiegnę maraton, pukając się wymownie w czoło dałbym mu do zrozumienia co o tym myślę. Jeśli bym usłyszał, że pobiegnę dwa maratony dzień po dniu, powiedziałbym, że to niemożliwe… a jednak, stało się… można przebiec dwa maratony, bez konfliktu z własnym ciałem.</span></p> <p style="text-align: justify;"> </p> GPX GDYNI - BIEG URODZINOWY 2013 2013-02-12T18:16:13+00:00 2013-02-12T18:16:13+00:00 http://grupamalbork.pl/blog-grupy-malbork/przemek-ignaszewski/89-urodzinygdynia2013 Przemysław Ignaszewski [email protected] <p style="text-align: center;"><img style="margin: 1px;" src="http://grupamalbork.pl/images/artykulymarka/gdyniaprzema13/7uro13.jpg" alt="" width="350" height="467" border="0" /><span style="color: #0000ff; font-size: medium;"><strong><span style="font-family: book antiqua,palatino;"><span style="color: #0000ff;"><strong><span style="font-family: book antiqua,palatino;">   </span></strong></span></span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><span style="color: #0000ff; font-size: medium;"><strong><span style="font-family: book antiqua,palatino;"><span style="color: #0000ff;"><strong><span style="font-family: book antiqua,palatino;">Foto. Marek Mróz</span></strong></span></span></strong></span></p> <p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt;">W sobotę 9 lutego 2013r w Gdyni rozpoczął się nowy cykl biegów ulicznych wchodzących w skład Grand Prix Gdyni, a organizowanych przez Gdyński Ośrodek Sportu i Rekreacji. Nowa odsłona Gdyńskich biegów przyniosła oprócz rosnącej z biegu na bieg frekwencji także zmianę trasy biegu. W tym roku pobiegło ponad 2300 biegaczy, mieli oni do pokonania 10 kilometrową trasę, która tym razem była poprowadzona na jednej a nie jak we wcześniejszych edycjach na dwóch pętlach.</span></p> <p style="text-align: center;"><img style="margin: 1px;" src="images/artykulymarka/gdyniaprzema13/7uro13.jpg" alt="" width="350" height="467" border="0" /><span style="color: #0000ff; font-size: medium;"><strong><span style="font-family: book antiqua,palatino;"><span style="color: #0000ff;"><strong><span style="font-family: book antiqua,palatino;">   </span></strong></span></span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><span style="color: #0000ff; font-size: medium;"><strong><span style="font-family: book antiqua,palatino;"><span style="color: #0000ff;"><strong><span style="font-family: book antiqua,palatino;">Foto. Marek Mróz</span></strong></span></span></strong></span></p> <p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt;">W sobotę 9 lutego 2013r w Gdyni rozpoczął się nowy cykl biegów ulicznych wchodzących w skład Grand Prix Gdyni, a organizowanych przez Gdyński Ośrodek Sportu i Rekreacji. Nowa odsłona Gdyńskich biegów przyniosła oprócz rosnącej z biegu na bieg frekwencji także zmianę trasy biegu. W tym roku pobiegło ponad 2300 biegaczy, mieli oni do pokonania 10 kilometrową trasę, która tym razem była poprowadzona na jednej a nie jak we wcześniejszych edycjach na dwóch pętlach.</span></p> XXX BIEG CHOMICZÓWKI 2013-01-21T17:10:45+00:00 2013-01-21T17:10:45+00:00 http://grupamalbork.pl/blog-grupy-malbork/przemek-ignaszewski/88-chomiczowka-2013 Przemysław Ignaszewski [email protected] <p style="text-align: center;"><span style="color: #ff0000;"><strong><span style="font-size: 12pt; font-family: book antiqua,palatino;">ZIMA, ŚNIEG, 3:30 RANO, 700 KM...  A W PLANIE 15 KM....</span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><img style="margin: 1px;" src="http://grupamalbork.pl/images/artykulymarka/chomiczowka2013/chomicz1.jpg" alt="" width="456" height="350" border="0" /><span style="color: #ff0000;"><strong><span style="font-size: 12pt; font-family: book antiqua,palatino;"><span style="color: #0000ff;">    </span></span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><span style="color: #ff0000;"><strong><span style="font-size: 12pt; font-family: book antiqua,palatino;"><span style="color: #0000ff;">Foto - Marek Mróz</span></span></strong></span></p> <p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt;">XXX Bieg Chomiczówki już za nami. Długa wycieczka na ten Jubileuszowy bieg od samego początku skazana była na oryginalny przebieg, świetność i na eksplozję dobrego humoru. Pierwszym "miłym" akcentem była awaria budzika, który bezskutecznie próbował mnie obudzić o godzinie 2:15. Nie zawiódł jednak szybki telefon od Wlamersona (Macieja Wlazło), który w przeciągu 5 minut ściągnął mnie z łóżka, przeprowadził przez łazienkę, spakował i zaprowadził na parking dyskontu spożywczego LIDL. Tam też zostałem zapakowany do Renault WRC Thalia "KLAMA" V8, z wpadającym w wibracje tłumikiem w okolicy 2000 tys obrotów..</span></p> <p style="text-align: center;"><span style="color: #ff0000;"><strong><span style="font-size: 12pt; font-family: book antiqua,palatino;">ZIMA, ŚNIEG, 3:30 RANO, 700 KM...  A W PLANIE 15 KM....</span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><img style="margin: 1px;" src="images/artykulymarka/chomiczowka2013/chomicz1.jpg" alt="" width="456" height="350" border="0" /><span style="color: #ff0000;"><strong><span style="font-size: 12pt; font-family: book antiqua,palatino;"><span style="color: #0000ff;">    </span></span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><span style="color: #ff0000;"><strong><span style="font-size: 12pt; font-family: book antiqua,palatino;"><span style="color: #0000ff;">Foto - Marek Mróz</span></span></strong></span></p> <p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt;">XXX Bieg Chomiczówki już za nami. Długa wycieczka na ten Jubileuszowy bieg od samego początku skazana była na oryginalny przebieg, świetność i na eksplozję dobrego humoru. Pierwszym "miłym" akcentem była awaria budzika, który bezskutecznie próbował mnie obudzić o godzinie 2:15. Nie zawiódł jednak szybki telefon od Wlamersona (Macieja Wlazło), który w przeciągu 5 minut ściągnął mnie z łóżka, przeprowadził przez łazienkę, spakował i zaprowadził na parking dyskontu spożywczego LIDL. Tam też zostałem zapakowany do Renault WRC Thalia "KLAMA" V8, z wpadającym w wibracje tłumikiem w okolicy 2000 tys obrotów..</span></p> TATRA RUNNING 2012-11-19T17:19:52+00:00 2012-11-19T17:19:52+00:00 http://grupamalbork.pl/blog-grupy-malbork/przemek-ignaszewski/81-tatra-running Przemysław Ignaszewski [email protected] <p style="text-align: center;"><span style="color: #0000ff;"><strong><span style="font-size: 18pt; font-family: book antiqua,palatino;"><span style="font-size: 12pt; color: #ff0000;">RELACJA Z OBÓZU BIEGOWEGO W TATRACH</span></span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><img style="margin: 1px;" src="http://grupamalbork.pl/images/artykulymarka/tatra2012/tatra1.jpg" alt="" width="300" height="392" border="0" /><span style="color: #0000ff;"><strong><span style="font-size: 12pt; font-family: book antiqua,palatino;">       </span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><span style="color: #0000ff;"><strong><span style="font-size: 12pt; font-family: book antiqua,palatino;">Foto - Aleksandra Szmigiel</span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><span style="font-size: 10pt;">Jesienny obóz Tatra Runing 14-18.11.2012 r., przeszedł do historii...</span></p> <p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt;">Jadąc tam, nie miałem pojęcia co na mnie czeka i z czym będę musiał się zmagać. Głowa pełna pytań i obaw - czy sprostam potencjalnym zadaniom, nie pozwalała usiedzieć spokojnie na miejscu. Wróciłem mądrzejszy o szereg nowych doświadczeń, informacji i porad, które z pewnością wprowadzę w życie. Te 5 dni spędzone w sercu polskich Tatr były dla mnie dużą lekcją pokory i walki z własnymi lękami. Nie wiem czy jestem w stanie ubrać w słowa emocje i odczucia, które mi towarzyszyły jednak spróbuję się z Wami nimi podzielić...</span></p> <p style="text-align: center;"><span style="color: #0000ff;"><strong><span style="font-size: 18pt; font-family: book antiqua,palatino;"><span style="font-size: 12pt; color: #ff0000;">RELACJA Z OBÓZU BIEGOWEGO W TATRACH</span></span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><img style="margin: 1px;" src="images/artykulymarka/tatra2012/tatra1.jpg" alt="" width="300" height="392" border="0" /><span style="color: #0000ff;"><strong><span style="font-size: 12pt; font-family: book antiqua,palatino;">       </span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><span style="color: #0000ff;"><strong><span style="font-size: 12pt; font-family: book antiqua,palatino;">Foto - Aleksandra Szmigiel</span></strong></span></p> <p style="text-align: center;"><span style="font-size: 10pt;">Jesienny obóz Tatra Runing 14-18.11.2012 r., przeszedł do historii...</span></p> <p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt;">Jadąc tam, nie miałem pojęcia co na mnie czeka i z czym będę musiał się zmagać. Głowa pełna pytań i obaw - czy sprostam potencjalnym zadaniom, nie pozwalała usiedzieć spokojnie na miejscu. Wróciłem mądrzejszy o szereg nowych doświadczeń, informacji i porad, które z pewnością wprowadzę w życie. Te 5 dni spędzone w sercu polskich Tatr były dla mnie dużą lekcją pokory i walki z własnymi lękami. Nie wiem czy jestem w stanie ubrać w słowa emocje i odczucia, które mi towarzyszyły jednak spróbuję się z Wami nimi podzielić...</span></p>