Jesteś tutaj: AKTUALNOŚCI
ARCHIWUM
ARCHIWUM 2016
GPX GDYNI 2016 - BIEG URODZINOWY - 13.02.2016
ARCHIWUM
ARCHIWUM 2016
GPX GDYNI 2016 - BIEG URODZINOWY - 13.02.2016
W ubiegła sobotę ekipa, GM wyruszyła do Trójmiasta by zmierzyć sie z 10 kilometrową trasą kultowego już GPX Gdyni, czyli Biegiem Urodzinowym. Pierwszy, z tegorocznego cyklu biegów ulicznych przyciągnął do Gdyni ponad 4,5 tysiąca biegaczy. Wśród nich wystartowali "Nasi" czyli Alicja Fiałek, Ilona Radecka oraz Krzysztof Mróz. Poszło im rewelacyjnie. A co sie działo na trasie, kto wykręcił "życiówkę" a kto pobiegł asekuracyjnie? ... opowiedzą już sami ... czytajcie "gorący" reportaż :)
Bieg urodzinowy w Gdyni w 2016 potraktowałam treningowo. Nie zależało mi na czasie. Moim priorytetem jest Maraton w Warszawie. Pierwszy raz mogłam biec na luzie z uśmiechem na twarzy. Tak po prostu, dla siebie. Chyba o to powinno chodzić w bieganiu, by czerpać radość.Nie gonić siebie ani czasu, cieszyć się chwilą. Pobiegałam lekko z wielką przyjemnością. Mimo wszystko jednak jeśli miałabym porównać siebie do ubiegłego roku to zdecydowanie było lepiej. Wtedy wydawało mi się że rozwijam zawrotną prędkość . teraz lekko 7 minut mniej i mimo to bez ciśnienia. Lubię biegać ulicą Świętojańską,kilometr pod górę jest ciężki do przebrnięcia ale najwięcej jednak stoi tam dopingujących ludzi. W tym roku więcej było przystanków z muzyką na trasie. Gdynia rozwija się „biegowo” i mam wrażenie że pojawia się co raz więcej osób zainteresowanych taką formą spędzania wolnego czasu. Gpx Gdyni nie jest to biegiem dla fanów kameralnych galopów bez tłoku na starcie. Ja osobiście lubię gdy wyczuwa się stres, gdy część ludzi to doświadczeni biegacze i już od początku mają zaplanowany swój bieg a drudzy, dopiero zaczynają dopiero swoją przygodę z bieganiem. W tym roku medal będzie przedstawiał ulicę Świętojańską w dwóch różnych epokach: w dwudziestoleciu międzywojennym i XXI wieku. Do przygotowania medalu wykorzystano wyjątkową fotografie. Jednym słowem : warto pobiegać w Gdyni.
- ILONA RADECKA -
Lutowy bieg na 10km w Gdyni to dla wielu krążących w rejonie Trójmiasta amatorów wygniatania kolein w chodnikach doskonała okazja na otwarcie tzw. sezonu. Dla mnie to również start trochę sentymentalny, ponieważ to właśnie w Gdyni pierwszy raz zdecydowałem się sprawdzić dokąd właściwie prowadzi droga do mety. Potem dla pewności sprawdziłem to w Gdyni jeszcze 7 razy, ścigając się ze samym sobą lub w ramach treningu nadając tempo.
Tym razem zająłem miejsce w wywalczonej jakiś czas temu granatowej strefie, z mocnym postanowieniem przebicia się do białej i tym samym osiągnięcia postawionego sobie mniej więcej rok temu celu „złamania” 45 min. Całkiem realne do wykonania zadanie, biorąc pod uwagę efekty ostatnich treningów (tu ukłon w stronę Markowych koncepcji). I równie prosty plan pt. „wolniej->szybciej i nie dać się ponieść”. Kto biega w Gdyni ten wie, gdzie zaczyna się marsz optymistów ;-)
No cóż, ruszamy.. Samo się w końcu nie przebiegnie. Szkoda, że znak czasów pozbawił nas wystrzału z działa ORP Błyskawica na rzecz pojękiwania sygnalizatora… Echhh… Lekki korek na początku to już tradycja GPX, mimo wprowadzenia startów falowych. Swoją drogą – ciekawe czy w białej też jeszcze się korkuje ? Prawo, lewo, prawo, lewo… Tempo początkowe ok. 4:40, pierwszy podkręcacz tętna w postaci krótkiego wiaduktu minięty i zaczyna się długa prosta. To dobry moment na rozwinięcie docelowego na następne kilometry tempa 4:30, co niniejszym czynię z nadzieją na to by nie stać się za chwilę maszyną kroczącą imperium tej ciemniejszej strony mocy. Ale nie jest źle. Przeżywszy bez większych wątpliwości egzystencjalnych drugi wiadukt mijam połowę dystansu i jedyną zagadką jest już tylko to, czy uda się przyspieszyć po wdrapaniu się na Świętojańską. Od tego tylko zależy po której stronie 45-ciu minut się znajdę na mecie. A Garniak mówi, że się uda.. Tzn. milczy. Konkretnie milczy alarm wysokiego tętna. Noooo… Skoro ONO nalega, to proszę bardzo - do zobaczenia na mecie dwanaście i pół minuty później..
I do zobaczenia w listopadzie. Teraz kolej na 1:45…
- KRZYSZTOF MRÓZ -
13 lutego 2016 wybrałam się wraz z chłopakami z "Beztlenowych" do Gdyni na Bieg Urodzinowy. Dosyć późno dojechaliśmy na miejsce, ale szybko udało nam się odebrać pakiety z biura zawodów. Potem migiem przebraliśmy się, krótka rozgrzewka i ruszyliśmy na start. Ostatnio robiłam trochę gorsze wyniki na dystansie 10km, dlatego teraz, gdy potrenowałam więcej chciałam po prostu sprawdzić czy jest lepiej. Stojąc już w swojej strefie startowej postanowiłam, że do ulicy Świętojańskiej będę biec po 4.35min/km i jak już zbiegnę na bulwar z ul Piłsudskiego to lecę ile sił w nogach .... i tak rzeczywiście było :) . Od bulwaru do mety walczyłam aż do samego końca, goniąc i wyprzedzając każdą z napotkanych kobiet :) Wbiegając na metę nie czułam zmęczenia. Teraz wiem, że w kolejnych startach będzie jeszcze lepiej. Mój uzyskany wynik 00:45:13. Natomiast koledzy z Beztlenowych wybiegali następujące czasy: Artur Bieszke 00:44.18 , Arkadiusz Matejuk 00:45:14 i Józefowicz Dawid 00:47:22. To był dobry dzień. Wracając do Malborka powspominaliśmy zawody przy okazji uzupełniając utracone płyny Podróż minęła szybko. W bardzo dobrych humorach wróciliśmy do domu.
- ALICJA FIAŁEK -
WYNIKI NASZYCH SUPER ZAWODNIKÓW .... GRATULACJE !!!!
| GPX Gdyni 2016 - Bieg Urodzinowy z PKO Bankiem Polskim - 13-02-2016 - Gdynia (10 km) |
||||
| Lp | Imię i Nazwisko | Miejsce w Open | Czas netto | Miejsce w kategorii |
| 1 | Krzysztof Mróz | 775/4517 | 00:44:49 (rż) | 176 (M40) |
| 2 | Alicja Fiałek | 839/4517 | 00:45:13 | 28 (K20) |
| 3 | Ilona Radecka | 2063/4517 | 00:51:25 | 97 (k20) |
... A JUŻ NIEBAWEM ..... BIEG EUROPEJSKI ... LECIIMMYYYY !!!!! :)
*do artykułu wykorzystano foto z: www.gdyniasport.pl