Druga edycja nocnej wyprawy wokół Malborka. W ubiegłym miesiącu, czyli w lipcu udało się zorganizować fajny wypad w teren, w sierpniu, zatem pokusiliśmy się o powtórkę. Lato jest tym okresem, że można biegać praktycznie o każdej porze, nocą mamy dodatkowy bonus, ponieważ jest chłodno, ruch w mieście zamiera, jest cicho i spokojnie... Nowością w tej sierpniowej edycji była lekko zmieniona trasa oraz kierunek biegu. Biegliśmy w druga stronę, czyli najpierw Wielbark, Nowa Wieś a na końcu Piaski. Tradycyjnie rozpoczęliśmy pod pomnikiem króla Jagiellończyka. Co dała zmiana trasy? Przede wszystkim było więcej stromych podbiegów na terenie Wielbarku i byłego poligonu. Zobaczyliśmy nocny krajobraz miasta, który w pierwszym biegu mieliśmy za plecami (niesamowita panorama, ta wersja, Trailu była ciekawsza). Odwiedziliśmy również wiadukt drogowo/kolejowy nad przystankiem osobowym Gronajny. Przyroda sprzyjała, było chłodno i bezwietrznie, warunki całkowicie odmienne niż kilkanaście godzin wcześniej, kiedy świeciło słońce i był upał. Dodatkowo na horyzoncie można było obejrzeć ciekawy pokaz...burza, pioruny systematycznie rozświetlały się na czarnym niebie, ale nie było słychać grzmotów... Niesamowity obraz. Takie atrakcje tylko sierpniową nocą w Malborku. Impreza pod roboczą nazwą "Nocny Trail GM" na pewno będzie kontynuowana w przyszłym roku w takiej formule jak obecnie. Lecimy w lipcu i w sierpniu 2016. Już teraz szykujcie buty :)


"II NOCNY TRAIL GM 2015" jest powtórką "eventu", jaki zorganizowaliśmy w lipcu. Skierowany jest do wszystkich amatorów biegania, którzy nie boją się wyzwań i lubią dobrą zabawę. Tak jak poprzednim razem plan wypadu jest bardzo prosty, o godz. 22.00, 15 SIERPNIA (sobota) wszyscy spotykamy się w jednym miejscu, czyli przy pomniku króla Jagiellończyka (ul. Kościuszki) by razem wyruszyć na trasę długości około 25 km. (dystans został nieznacznie wydłużony - przebiegniemy przez nowy wiadukt w Gronajnach). NOWOŚĆ !!! Biegniemy w odwrotnym kierunku niż poprzednio, czyli szykuje się kilka fajnych podbiegów.
Pomysł na tego typu "event" zrodził się w mojej głowie zaraz po ukończeniu Biegu Rzeźnika, to tam pierwszy raz w życiu miałem okazję biegać w całkowitej ciemności. Start z Komańczy o 04:00 rano, setki ludzi w błyszczącym, świetlistym korowodzie, otulająca szczelnie z każdej strony noc i cisza. Uśpiony świat przecinał tylko odgłos kroków i przyśpieszonych oddechów zawodników. Niesamowite uczucie, gdy biegniesz a przed tobą widać tylko najbliższe 3 - 4 metry trasy... lub rozświetlone odblaski towarzysza z przodu... Chęć powrotu do atmosfery tamtych chwil spowodowała, że zacząłem intensywnie pracować nad zorganizowaniem nocnej terenowej wyprawy w Malborku.