Jesteś tutaj: AKTUALNOŚCI
REPORTAŻ
RAFAŁ ŁAKOMY
I PÓŁMARATON BYDGOSKI
REPORTAŻ
RAFAŁ ŁAKOMY
I PÓŁMARATON BYDGOSKI
Foto. Łukasz Ćwirko - Godycki
20 października odbyła się I edycja półmaratonu Bygoskiego. W imprezie udział wzięło ponad 1000 zawodników, którzy zmierzyli się z dystansem 21km w jakże malowniczym miejscu jakim jest Bydgoszcz. Trasa została poprowadzona przez samo centrum miasta. W ten sposób zawodnicy mogli zrobić sobie przy okazji wycieczkę biegową po historycznym starym mieście oraz po głównych ulicach Bydgoskiej metropolii. Jeśli chodzi o profil trasy to śmiało mogę powiedzieć,że jest on umiarkowanie szybki.


Większość dystansu jest płaska z kilkoma zbiegami,ale na trasie trzeba być czujnym gdyż są przynajmniej 2 miejsca gdzie podbiegi lekko wytrącają z rytmu i potrafią odsiać silnych biegaczy,którym podbiegi niestraszne od tych,którzy są przyzwyczajeni tylko do płaskiego biegania. Sama organizacja biegu stała na wysokim poziomie. Jest jeszcze kilka niedociągnięć,ale jak na debiut śmiało mogę powiedzieć,że organizator nie zawiódł. Meta na stadionie ZAWISZY robi wrażenie i sprawia,iż każdy wbiegający poczuje się naprawdę wyjątkowo,a moment przekroczenia linii mety staje się jeszcze bardziej wzniosły.


Tyle o zarysie organizacyjno technicznym,ponieważ najistotniejszą sprawą było to,że swój debiut zaliczyła tam jedna z naszych zawodniczek Marta Ćwirko-Godycka. W swojej kategorii wiekowej zajęła 36 miejsca i zameldowała się z czasem 2:07:05. Debiut jak najbardziej udany gdyż na mecie widać było ogrom siły jaki włożyła w pokonanie całego dystansu robiąc to w sposób bardzo taktyczny i przemyślany. Natomiast Rafał Łakomy,czyli JA :) zameldowałem się na mecie z czasem 1:28:49 ustanawiając swój rekord życiowy i zajmując 37 miejsce w open i 18 w kat. wiekowej. Kosztowało mnie to trochę siły ,ale tak samo jak Marta nie pozwoliłem sobie na błędy strategiczne itaktycznie rozłożyłem siły na całym dystansie.


Nie bez znaczenia okazało się ogromne wsparcie logistyczno duchowe Łukasza Godyckiego,który trzymał za nas kciuki i aż rwał się sam do tego by wystartować,ale górę wziął zdrowy rozsądek i pozostało mu jedynie cierpliwe oczekiwanie na nas na mecie.


Na koniec trzeba stwierdzić,iż termin tej imprezy jak i miejsce ma duże szanse w przyszłości na to,by stać się kolejną stolicą polskiego półmaratonu obok Piły i Warszawy. Mam nadzieję,że w przyszłym roku liczniejsze grono GRUPY MALBORK zdecyduje się na start bo naprawdę warto.
Pozdrawiam - Rafał Łakomy.