
foto: Bartosz Jeromin
15 czerwca zadebiutowała kolejna impreza organizowana przez Klub Biegacza Grupa Malbork. Tym razem był to PIKNIK BIEGOWY. Celem tego wydarzenia była przede wszystkim integracja wszystkich miłośników biegania i Nordic Walking.
Na polanę na Węgrach zjechały całe rodziny wraz z dziećmi, by wspólnie bawić się na świeżym powietrzu. Odwiedzili nas przyjaciele z zaprzyjaźnionych klubów biegowych i osoby niezrzeszone. Głównym punktem imprezy był bieg rozgrywany na dystansie 5 i 10km oraz marsz Nordic Walking. Równo o godz. 12:00 zawodnicy ruszyli na wcześniej przygotowaną i oznaczoną trasę na której czekali na nich nasi wolontariusze zabezpieczając napoje oraz kierując biegaczy w odpowiednim kierunku. Jako pierwsi na mecie pojawili się wychowankowie Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego, natomiast najlepsi na 10km okazali się: Ryszard Cebula, Bartosz Mazerski, oraz Zenon Kaszubowski.
Najlepsi sportowcy zostali nagrodzeni pamiątkowymi pucharkami, natomiast wszyscy uczestnicy biegu i marszu otrzymali dyplomy i medale wykonane ręcznie z drewnianych krążków przez naszych utalentowanych kolegów z klubu.Po zakończeniu rywalizacji sportowej uczestnicy mogli oddać się przyjemności chłodnego prysznica w naszej prowizorycznej, acz pomysłowej przenośnej łazience.
Tradycyjnie już podjęliśmy naszych gości poczęstunkiem w postaci ciasta, kawy, herbaty i nieśmiertelnych kiełbasek z ogniska. Warto wspomnieć, iż każdy dorosły uczestnik biegu w pakiecie startowym otrzymał regionalne piwo Rycerz z Browaru Gościszewo.
Popołudnie spędziliśmy na wspólnym biesiadowaniu, zabawach z najmłodszymi oraz
przejażdżkach bryczką. Ważnym elementem wspólnej zabawy okazał się mecz piłkarski pomiędzy drużynami „Gościszewo & Przyjaciele” vs. Reszta Świata zorganizowany na własnoręcznie
zbudowanym stadionie. Żar z nieba, doping kibiców i wypite napoje izotoniczne spowodowały, że pojedynek trzymał w napięciu do ostatnich minut. Szybkie tempo, techniczne sztuczki w wykonaniu naszych asów: Arka, Macka, Zenka, Radka i Jacka, w połączeniu z nieprzeciętnymi paradami
bramkarskimi Andrzeja sprawiły że zapomnieliśmy o naszych kiełbaskach, które zamieniły się w czarne węgielki. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem remisowym, co zapewne będzie zachętą do rewanżu w przyszłości.
Cała impreza była niezwykle udana, w biegu i marszu wzięło udział ponad 60 osób, co stanowi dowód na to, że można w sposób aktywny, przyjemny i bezpieczny spędzać czas w letnie weekendy.
Na koniec chcieliśmy podziękować wszystkim dobroczyńcom, którzy postanowili wesprzeć nasza klubową zbiórkę na maszt z flagą. Dzięki Wam kolejne wspólne spotkania będą jeszcze lepsze.