Jesteś tutaj: AKTUALNOŚCI
VII KWIDZYŃSKI BIEG PAPIERNIKA
Jak zawsze impreza na mocnym poziomie, czy w tym roku będzie upał? zobaczymy :) !!! BIEGNIEMY !!!
CZYTAJ WIĘCEJ
V ORLEN WARSHAW MARATHON
Największa impreza biegowa w Polsce. Szybka trasa, profesjonalna oprawa, najlepsi kibice. Tu posypią się życiówki !!!
CZYTAJ WIĘCEJ
4 PÓŁMARATON GRUDZIĄDZ - RULEWO
Przepiękny półmaraton z kultową postacią olimpijczyka Bronka Malinowskiego w tle... WARTO !!! 1 maja tylko w Grudziądzu :)
CZYTAJ WIĘCEJ
GPX GDYNI - 2016
Cztery wielkie imprezy biegowe, wymagająca trasa i wielkie święto biegania na Pomorzu. Takie atrakcje tylko w Gdyni :)
CZYTAJ WIĘCEJ




W ciągu jednego dnia udało nam się wystartować w czterech imprezach w różnych miejscowościach. Reprezentanci Grupy Malbork brali udział w trzech półmaratonach i zawodach triatlonowych na dystansie 1/2 IronMan. W tym dniu nie tylko długość trasy odgrywała kluczową rolę, przeciwnikiem, z którym niejednokrotnie trzeba było się zmierzyć stała się pogoda. Deszcz i wiatr towarzyszył nam podczas rozgrywki i stanowiła kluczowy element testujący wytrzymałość i hart ducha. Mimo przeciwności wszyscy dotarli do mety uzyskując rewelacyjne wyniki, posypały się "życiówki" i debiuty. To był dobry dzień mimo wody z nieba, wiatru i chłodu.
30 sierpnia odbyła się III edycja 10 kilometrowego biegu ulicami Malborka. Impreza z Okazji Święta Lotnictwa Polskiego wpisała się już w biegowy kalendarz i razem z wiosenną "Piątką" z Okazji Dnia Kobiet jest ciekawą ofertą sportową na naszym lokalnym podwórku. Trasa tegorocznej edycji została wytyczona w parku miejskim, bulwarem nad Nogatem oraz ulicami Malborka, start i meta na stadionie lekkoatletycznym przy ul Toruńskiej. Organizacja imprezy jak na Bazę Lotniczą przystało - po wojskowemu, czyli wszystko dopięte na ostatni guzik. Zawody rozpoczęły się około godziny 9 od konkurencji dla dzieci i młodzieży, start głównej atrakcji przewidziano na godzinę 12. Pogoda dopisała tzn, dopisała kibicom raczej... biegaczom niekoniecznie. Dzień był niezwykle upalny, duszny i bezwietrzny, niebo bezchmurne... Pełnia lata, warunki iście piknikowe. Nie przeszkadzało to w niczym i ponad 300 zawodników punktualnie w samo południe po strzale startera wyruszyło na trasę.
Sierpień, drugi miesiąc wakacji, mimo niesprzyjających warunków pogodowych.... upały, upały, upały Grupa Malbork nie próżnowała, codzienne treningi, starty w zawodach, organizowaliśmy też nocne biegi terenowe w Malborku. Praktycznie w sierpniu, co tydzień reprezentacja GM gdzieś się pojawiała i to nie tylko na biegach krótkich dystansów, w tym miesiącu "zaliczyliśmy" maraton i ultra, było pływanie i jazda na rowerach. Aktywne wakacje i mocny trening w tych upalnych tygodniach zaprocentuje jesienią na maratonach i "połówkach", w których mamy zamiar wziąć udział. W artykule krótki wykaz najważniejszych wydarzeń, jakie miały miejsce w sierpniu.
Wakacje, lato, słońce, upały... To wszystko, czego możemy doświadczyć tylko raz w roku, to najfajniejszy i najprzyjemniejszy okres w całym sezonie biegowym. Wystarczy tylko wciągnąć buty na nogi, czapkę wcisnąć na głowę, okulary przeciwsłoneczne na nos i już można wyruszyć na trasę, bez kurtek, grubych spodni, szalików i rękawiczek... Lato... Wakacje... Pełna swoboda i radość biegania. Czerwiec, lipiec, sierpień i wrzesień są miesiącami, w których odbywa się najwięcej zawodów, mamy do wyboru praktycznie wszystkie dystanse i dyscypliny. Począwszy od krótkich, "piątek i dyszek" a skończywszy na mega wielkim i trudnym triathlonie lub ultramaratonie górskim. Dla każdego coś miłego. Pierwsza połowa wakacji już za nami, poniżej przegląd startów naszych zawodników. Jesteśmy obecni praktyczne w każdej dyscyplinie... taplamy się w błocie, biegamy charytatywnie i przez przeszkody, szybko, wolno i na maksa, dla zabawy i całkiem na serio ... Jesteśmy sprinterami, maratończykami i ludźmi z żelaza .... chcesz dowiedzieć się, co robiliśmy? czytaj dalej ... kliknij WIĘCEJ ... :)


Pomysł na tego typu "event" zrodził się w mojej głowie zaraz po ukończeniu Biegu Rzeźnika, to tam pierwszy raz w życiu miałem okazję biegać w całkowitej ciemności. Start z Komańczy o 04:00 rano, setki ludzi w błyszczącym, świetlistym korowodzie, otulająca szczelnie z każdej strony noc i cisza. Uśpiony świat przecinał tylko odgłos kroków i przyśpieszonych oddechów zawodników. Niesamowite uczucie, gdy biegniesz a przed tobą widać tylko najbliższe 3 - 4 metry trasy... lub rozświetlone odblaski towarzysza z przodu... Chęć powrotu do atmosfery tamtych chwil spowodowała, że zacząłem intensywnie pracować nad zorganizowaniem nocnej terenowej wyprawy w Malborku.
Początek lipca wiąże się zawsze z kultowym wyjazdem do Kretowin. Impreza o wdzięcznej nazwie "Bieg o Kryształową Perłę Jeziora Narie" na dobre zagościła w kalendarzu biegowym Grupy Malbork. Ten wyjazd to nie tylko zawody sportowe, ale spotkanie integracyjne z wieloma ludźmi, z którymi tylko przelotnie widzimy się na imprezach biegowych. Kilka dni nad krystalicznie czystym jeziorem daleko od cywilizacji są doskonałym rozpoczęciem wakacji i letniego sezonu startowego. Kultowość "Narni" to nie tylko sielanka i ładowanie energii na plaży, to także wymagający siły i determinacji bieg na dystansie ponad 30 kilometrów w bardzo trudnym technicznie terenie. Pierwszy etap to pagórkowate 16 km asfaltu i "zemsta Teściowej" na deser, czyli blisko półkilometrowy podbieg o sporym nachyleniu... Drugi etap i kolejne utrudnienie to tzw "Patelnia", szutrowa wiejska droga bez żadnej osłony i cienia... Tylko Ty i palące słońce... A trzeba przyznać, że Kretowiny słyną z wysokich temperatur... Od 4 lat sprawdza sie ten sam schemat... Co najmniej 30 stopni Celsjusza to norma na tej trasie... Same zalety. Oprócz tych stałych niespodzianek można załapać się dodatkowe atrakcje takie jak przejazd wozu z gnojem, albo przemarsz bydła, zamknięte rogatki, bo akurat jedzie pociąg, strażaków polewających wodą prosto z wozu bojowego, spontaniczne punkty nawadniania z zimna woda ze studni i piwem... i wiele, wiele innych. Na mecie czekają piękne nagrody i mnóstwo arbuzów do zjedzenia....
Kolejny weekend biegowy za nami. Bardzo intensywnie "przepracowany" przez zawodników z Klubu. Tym razem na startowaliśmy o odmiennej porze dnia niż dotychczas ... Świętojańska Noc w trzech odsłonach. Spora grupa "sprinterów" tradycyjnie uklepywała asfalt w Gdyni no i posypały się życiówki. Marek wybrał się do Bażantarni pokręcić pętle z pałeczką... Czyli sztafeta Enduro a Przemo wybiegał sobie około 150 km ze Szczecina do Kołobrzegu. Dla każdego coś miłego, najważniejsze że wszyscy zadowoleni z wysiłku, naładowani maksymalnie endorinami weszli w kolejna fazę biegowego roku ...LATO, LATO !!! LATO PRZYSZŁO !!!! ... najpiękniejsza pora roku Słońce !!!Ciepło!!! Długie dni !!! ...na horyzoncie już Kretowiny i oblot jeziorka Narie .... STOP ... wybiegłem trochę w przyszłość ... WRÓĆ !!! Na dziś kilka tekstów z odbytych już zawodów ... relacja Arka z Gdyni, film Marka z Enduro i trochę statystyk ... NO TO LECIMY z tematem !!!
Nie samym bieganiem człowiek żyje, od czasu do czasu trzeba się "sponiewierać" w całkiem inny sposób. Modne od niedawna stały się imprezy polegające na pokonaniu trasy najeżonej różnymi przeszkodami. Oprócz standardowego biegania zawodnik musi przełazić przez płoty, pokonywać terenowe niespodzianki w postaci bagien, rowów melioracyjnych i krzaków, czołgać się po ziemi, skakać, wspinać i robić wiele, wiele różnych często wymagających siły wygibasów by pokonać terenową przeszkodę. Co taki bieg daje?... po pierwsze niesamowitą frajdę, bo można się potaplać w błocie jak za dawnych dobrych czasów, po drugie niesamowitą frajdę z pokonania różnych trudnych przeszkód, których w normalnym treningu biegowym nie doświadczysz... po trzecie niesamowitą frajdę, bo w takich zawodach często bardziej liczy się współpraca miedzy biegaczami niż końcowy wynik. Wiele by wymieniać zalet, po prostu samemu trzeba tego doświadczyć.... Ilona Radecka, Barbara Sosna, Arkadiusz Dylert już wiedzą, z czym to się je i jak smakuje... Poniżej kilka słów o zawodach, w których brali udział... TERENOWA MASAKRA & WYMIATACZE !!!!!